x

Ta strona używa ciasteczek (cookies) zgodnie z Polityką Prywatności. W Twojej przeglądarce możesz zmienić ustawienia dotyczące przechowywania lub dostępu do cookies.

W OBECNEJ KAMPANII POLICZYŁO SIĘ Z RAKIEM 0170856 OSÓB

Dane

Rejestracja10.07.2014
Zawód:nie podano
Miejscowość:nie podano
Skype:nie podano
GG:nie podano
WWW:nie podano
Video:nie podano

nie jest obecnie (współ)autorem bloga

wiktoria

wspieram, nowotwór żołądka

Ide pod wiatr.od urodzenia walcze.bo nikt nie obiecal ze bedzie łatwo.w zyciu najbardziej nie mawidze wynioslosci braku wyobrazni i zrozumienia.staram sie zyc tak aby pomagac nie oceniac.bo prawda jest jak d...kazdy ma swoja.teraz walcze z ojcem kazdego dnia o nowy dzien

  • wiktoria11 napisał

    Kazdy ma problemy i idzie pod gorę...tylko 1 mają m.everest inni pagorek...zegnam was kochani bede zagladac dziewczynki zawsze odpisze...badzcie z blizkimi jesli wspieracie...starajcie sie miec ta sile aby myslec ze kazdy dzien jest niezwykly i moze byc ostatnim...jesli walczycie walczcie mimo nie kiedy wyrokow walczcie z podniesionym czołem...bo moj ojczym udowodnil ze chec zycia jest silniejsza nim wyrok...zszedl ze sceny zycia niepokonany..
    Z takimi wynikami z takim gadem podobno dluzej sie nie da niz 1,5roku.on zyl 2,5.upadal mowili koniec !powstawal jak fenikx!!upadal i wstawal z usmiechem...bo to byl czlowiek z kosmosu wiki tak uslyszałam od 6 lekarzy.wierzcie w to ze mozna

  • wiktoria11 napisał

    10.51. <3
    Jesli ktos z was potrzebuje nutri cremow i drinkow podkladow pampersow.plastrow nap wysle paczke nie chce pieniedzy zaplacicie tylko przesylke

  • wiktoria11 napisał

    Witam kochani.od 2dni moj tato stopniowo umiera z godz na godz jego stan jest gorszy...a jak juz wiecie walczyl dzielnie ,,jak kosmita ,,2,5roku...kochany tato odchodzi niestety cierpiac a ja patrzac na to 24h.mowie oby szybko.rozmawiam z nim wspominam.wiem ze mnie slyszy...jestem spokojna powtarzam sobie ze tak musi byc...i prosze siebie sama aby ten spokoj byl we mnie a lek i bol nadszedl dopiero kiedy on odejdzie

  • wiktoria11 napisał

    Dzis o 14 zapalmy swiece za bodzie.odpoczywaj kochana

  • wiktoria11 napisał

    Nie ma opieki paliatywnej w Anglii.jest zludzenie!darmowa morfina w plynie...he i tylko tyle odzieranie chorego umierajacego czlowieka z resztek godnosci ludzkiej!ale tak sie dzieje w przypadku imigrantow...pierdole was.my zachowamy resztki godnosci chocbym miala nie spac 22h na dobe

  • wiktoria11 napisał

    To nic nie kosztuje...a karmimy w ten sposob glodne dzieci.pamietajcie was nie da sie zastąpic.wiec kliknicie codziennie

  • wiktoria11 napisał

    Przy nieoperacyjnym raku zoladka ktos miał

  • wiktoria11 napisał

    Tato juz w domu stan zly.ale walczymy...kochani dziekuje za kazde dobre slowo.za to ze pytacie tym co wspieraja i tym co walcza ale tez i osoba ktore juz pozegnaly swoich blizkich...one wiedza o kim mowie pisze...jest organizowana zbiorka rzeczy na aukcje zeby pomoc 1 z nas bodzi...mozna wplacac pieniadze mozna oddac rzeczy na aukcje...prosze pomyslcie o tym.tak wiem ze kazdy tu walczy ale kiedys uslyszalam od walczacej osoby ktora bardzo kochalam...wiesz kazdy problem moze miec przeciez kolejna glebsza wersje...wiec cieszmy sie tym co dzis.prosze ze swojej strony kazdego kto moze pomoc o pomoc 3mam kciuki za kazdego z was

  • wiktoria11 napisał

    Zostalam poproszona przez lekarza.apel o rejstracje w banku szpiku.rzecz jasna ze osoby z choroba nowotworowa nie moga byc dawcami.ale zachecajcie swoich blizkich znajomych udostepniajcie ten apel.ja osobiscie odpadam ze wzgledu na wage minimalna 50kg.jak dotychczas nie udaje mi sie przytyc.obalajmy mity iz tj bolesne ryzykowne.szpik regeneruje sie b.szybko.dawca moze odczuwac dyskonforty po jak w czasie przeziebienia.mozemy ratowac ludzkie zycie.wariunki wiek do 55 waga 50 reszta na str.dkms.ratujmy zycie

  • wiktoria11 napisał

    Wizyta u onkologa,czekamy godz 2...pan przed nami przysypia ale slyszac swoje nazwisko podrywa sie z miejsca krzyczac Alleluja!reakcja reszty jest oczywista...hahaha
    A my czekamy...allleluja ktos łamiac nazwisko taty zaprasza nas.wita nas ,,nowy,,(co chwile sa nowi)pan dr.z usmiechem.po czym zapada cisza....dluga cisza...wreszcie padaja slowa.to o czym bedziemy rozmawiac?teraz cisza chwilowa z mojej str...szok.szybka analiza czy napewno dobrze zrozumiałam.wiec odp.Ty mi powiedz.bylam pewna ze o raku taty...ale skoro nie to moze o pogodzie.ładna dzis prawda!dr zburaczał po czym puscil gadke ze jest nowy i nic nie wie na temat taty.nie ma notatek...hmy mowie ma komp.ale chyba tez nie bardzo umial korzystac z info zawartych w nim.bo zaproponowal chemie...moja reakcja smiech.mowie moze bedzie ci łateiej jak znajdziesz asystentke taty lub zapukasz na sciane tam siedzi dr niby prowadzacy tate...poszedl alleluja.przyszedl z asystentka na jej widok krzyknelam alleluja jestes bo z dr mielismy rozmawiac nie o opcjach zywienia usmiezania bolu a o czym?pyta.o pogodzie...bo nie ma notatek a te z kompa sa nie jasne.bo jest spychologia...bo tato beznadziejny przypadek wciaz zyje.choc wg wszystkich znakow na niebie i ziemi nie powinien....gadaka szmatka o zwiekszeniu plastrow morfinie itp itd.uzyskalam usmiech od pana z poczekalni i pochwale i recepte od asystentki.tak bylo wczoraj...walczymy dalej dobrej nocy kochani