x

Ta strona używa ciasteczek (cookies) zgodnie z Polityką Prywatności. W Twojej przeglądarce możesz zmienić ustawienia dotyczące przechowywania lub dostępu do cookies.

W OBECNEJ KAMPANII POLICZYŁO SIĘ Z RAKIEM 0170856 OSÓB

Dane

Rejestracja13.05.2010
Zawód:nie podano
Miejscowość:nie podano
Skype:nie podano
GG:nie podano
WWW:nie podano
Video:nie podano

nie jest obecnie (współ)autorem bloga

Małgorzata

wygrałem

  • Małgorzata napisał

    Wszystkim, którzy nie policzyli się.
    Pamiętamy!

    1.11.2012r.

  • Małgorzata napisał

    Witam,
    ostatnio trochę czytałam o tej metodzie, jako terapii wspomagającej leczenie raka. Czy może ktoś ma osobiste doświadczenia z ta formą "leczenia". Wiem, że nic nie zastapi medycyny konwencjonalnej i tylko ona daje szansę, ale czasem "tonący brzytwy się chwyta". Oby tylko nie zaszkodzić...
    Czekam na Wasze opinie i serdecznie pozdrawiam.
    M.

  • Małgorzata napisał

    Witam,
    czy ktoś z Was uczestniczył w tego rodzaju warsztatach terapeutycznych dla chorych na raka? Jeśli tak, będę wdzięczna za opinię, informacje o skuteczności oraz jaki rodzaj raka był "leczony" metodą Simontona. Wiem, że nic nie zastapi medycyny konwencjonalnej i ona stanowi podstawe leczenia, ale "tonący brzytwy się chwyta". Najważniejsze nie zaszkodzić.
    Czekam na Wasze uwagi i pozdrawiam serdecznie.
    M.

  • Małgorzata napisał

    Tym, którym nie dane było "policzyć się".
    Do zobaczenia.
    M.
    01.11.2010r.

  • Małgorzata napisał

    Witam!
    Założyłam ten temat, bo na PBL chorują prawie wyłącznie osoby starsze. Jest to nieuleczalna postać raka układu limfatycznrgo (w oststeczności stosuje się chemioterapię, która często przynosi więcej szkody, niz pożytku), U mnie zdiadnozowano PBL w wieku 47 lat, czyli ponad 3 lata temu. Niestety od pwenego czasu nastapiła szybka progresja choroby. W przyszłym tygodniu mam badania kontrolne, po których zapadnie decyzja o ewentualnym rozpoczęciu chemii. Nie muszę pisać, jak sie czuję i co przeżywam.
    Poszukuję osób z PBL w zbliżonym wieku, aby mieć z kim wymienić doświadczenia. Kilkuletni okres przeżycia, jaki daje ta choroba, to dla osób w podeszłym wieku stosunkowo dobra perspektywa, co innego dla tych, którzy dopiero zaczęli swoje majwiększe zyciowe osiągnięcia. Wiem, że takich osób jest bardzo niewiele, ale mimo to liczę na odzew.
    Trzymajmy się, razem będziemy silniejsi!
    Małgorzata