x

Ta strona używa ciasteczek (cookies) zgodnie z Polityką Prywatności. W Twojej przeglądarce możesz zmienić ustawienia dotyczące przechowywania lub dostępu do cookies.

W OBECNEJ KAMPANII POLICZYŁO SIĘ Z RAKIEM 0170856 OSÓB

Dane

Rejestracja19.05.2017
Zawód:nie podano
Miejscowość:nie podano
Skype:nie podano
GG:nie podano
WWW:nie podano
Video:nie podano

nie jest obecnie (współ)autorem bloga

Akte1984

  • Akte1984 napisał

    Mam 33 lata 1,5 roku temu przez przypadek zdiagnozowano u mnie liczne guzki na całej tarczycy. Piszę przez przypadek bo ze względu na złe samopoczucie ogólne osłabienie i rozdrażnienie dostałam od lekarza rodzinnego skierowanie na prześwietlenie płuc. Okazało się, że jest cień na obu płucach i muszę udac się do szpitala. Tam po tygodniu badań wstępnie odrzucono możliwość guzków nowotworowych. Nadmieniam, że wspomniane guzki mam do tej pory i żaden z lekarzy nie potrafi mi wyjaśnić skąd. Ciągłe wizyty u pulmonologa i co półroczne tomografie.We wspomnianym szpitalu zrobiono mi także usg tarczycy. Uwidoczniono liczne zmiany z czego jeden guzek wydawał się podejrzany. Poszłam na biopsje, która wykazała że konieczna jest operacja. Po odebraniu wyniku wyciętej tarczycy okazało się, że to rak brodawkowaty. Od czasu wycięcia tarczycy czuję się fatalnie. Nie mogę nigdzie wychodzić bez asysty. Nie ma dnia żebym nie wyszła i nie poczuła się źle. To przychodzi nieoczekiwanie i nie mam na to żadnego wpływu. Gdzie nie pójdę szukam toalety. Trzęsę się cała w środku mam uczucie , że zwymiotuje i momentalnie muszę lecieć do toalety z rozwolnieniem. I tak dzień w dzień co utrudnia mi życie prywatne ale i zawodowe. Endokrynolog kazał mi utrzymywać hormon na poziomie najwyżej 0,1. Nie wiem czy takie samopoczucie jest wynikiem tak niskiego tsh czy czego innego. Może któraś z Was ma podobnie? Proszę o odpowiedz