Forum

Otwarte forum dyskusyjne

  • user_nick
    kala3 napisał 35 mies. temu kategoria: chłoniak

    Czy w trakcie chemioterapii można jeść świeże owoce,warzywa?


    Witam,

    Takie błache może pytanie, ale czyktoś w trakcie stosowania chemii jadł surowe owoce?
    Tu lekaże odradzaja. Ale może ktoś się jadł i było wszystko dobrze. A może przeciwnie jest ktoś kto miał przykre doswiadczenia w związku z tym, ze zjadł i mógłby się podzielić.
    Dzieki.

  • daria_24 napisał 35 mies. temu

    witam,

    Pytałam się mojej pani doktor czy mam mieć jakąś dietę to mi odpowiedziała że nie żyj sobie i jedz tak mi powiedziała. Jem wszystko właśnie się też nad tym zastanawiałam czy można jeść wszystko ale mam straszną ochotę na owoce jabłka, mango, pomarańcze normalnie nigdy takiej ochoty na owoce nie miałam jak teraz. i czuję się dobrze nie mam żadnych dolegliwości. Właśnie mi się wydaje że podczas chemioterapii trzeba dostarczać organizmowi dużo witamin, jeśli chodzi o warzywa zakupiłam sobie parowar naprawdę polecam warzywa przygotowane na parze bez soli i dodatków są pyszne przede wszystkim marchewka, brokuł, ryż i obiadek przepyszny i zdrowy.

  • house napisał 35 mies. temu

    Wszystko zależy od rodzaju chemioterapii i reakcji organizmu. Jęsli zauważysz zla reakcje organizmu to nie jedz tego mimo że masz ochotę.

  • JustynaS napisał 35 mies. temu

    Zgadzam się z HOUSEM, wszystko zależy od chemioterapii, reakcji organizmu, rodzaju raka i jeszcze pewnie innych czynników. W czasie chemioterapii nie mogę jeść surowizny, lekarze nie zalecają, a poza tym sama wyeliminowałam niektóre produkty, ponieważ (delikatnie mówiąc) źle wpływały na mój układ pokarmowy. Musisz obserwować swój organizm i jego reakcje.

  • prezesik785 napisał 35 mies. temu

    A ja nie zgodzę sie z tym co pisze house !!!!!!!!!
    Moi lekarze zawsze mi mówili żebym jadł wszystko na co mam ochotę przy bezwzględnym zachowaniu higieny.
    Trzeba się pogodzić,że organizm nie wszystko przyjmie i mogą pojawić się dolegliwości żołądkowe,ale coś z wartości odżywczych pozostanie w organizmie i przyniesie pożytek.Trzeba pić dużo płynów,żeby nie odwodnić organizmu.
    Oczywiście produkty kupować z pewnych źródeł i dokładnie myć pod gorącą wodą. Sam jadłem wszystko na co miałem ochotę podczas chemii i dzięki temu moje wyniki szybciej rosły niż te u osób,które jadły tylko szpitalne jedzenie!!! ( Ja nie jadłem szpitalnego jedzenia prawie wcale ).
    Każda chemia zabija w organizmie wszystkie wartości i dlatego należy dostarczyć świeżych witamin i składników odżywczych ( powtarzam wszystko wyparzone z pewnego źródła i świeże,najlepiej ze sklepu z ekologiczną żywnością ).Nie jest to tanie jedzenie,ale naprawdę pomaga szybciej wracać do zdrowia. Jeżeli pojawią się biegunki najlepszy jest Laremid,na wymioty Zofran.Takie zdanie miała dr.Zaborowska,dr.Wolska,dr.Błoński z Łodzi,którzy mnie leczyli.
    Pozdrawiam !!!!

  • lewy napisał 29 mies. temu

    Czy ktoś wie jak jest z piciem kawy w czasie chemioterapii?

  • dronka napisał 29 mies. temu

    ja bez kawy nie funkcjonuję ;) jak tylko minął krytyczny tydzień od razu miałam na nią ochotę :) piłam i nadal żyję ;) wszystko zależy od tego jak się czujesz i czy organizm toleruje

  • irenakali napisał 29 mies. temu

    Witam, ja w czasie chemioterapii piłam kawę i ona stawiała mnie na nogi , bez kawy nie funkcjonowałam .

  • dietoprofilaktyka napisał 11 mies. temu

    Z DIETETYCZNEGO punktu widzenia można jeść WYBRANE warzywa i owoce po UNIESZKODLIWIENIU potencjalnie aktywnych i drażniących enzymów i subst. antyżywieniowych (dotyczy kiwi, ananas, grapefruit,cebula,kapusta itp) szczególnie u pacjentów u których w wyniku chemioterpii nastąpiło podrażnienie błony śluzowej żołądka. Dotyczy to także ograniczeń w spożywaniu nabiału i pokarmów zawierających dużo tłuszczu (a także wędzonych, grillowanych i smażonych).
    U pacjentów z leukopenią (niski poziom białych krwinek) rzeczywiście zakazuje się spożywanie "żywych" pokarmów, gdyż zarówno enzymy jak i mikroorganizmy występujące w warzywach i owocach, jak i kultury bakterii w jogurtach itp. są groźne dla organizmu. Przeważnie po obróbce termicznej (najlepiej gotowanie na parze- w wodzie pozbawia ważnych substancji odżywczych) zagrożenie jest niwelowane, ale wciąż są pokarmy "zakazane jak. kapusta czy grejpfruity.

    Ze względu na konieczność regularnego nawadniania (co godzinę szklanka WODY), a ni kawa ani soki słodzone (w kartonie soki są SŁODZONE, tzw. przecierowe też!!!) nie są zalecane. Kawa i Cola ze względu na zawartość kofeiny o działaniu drażniącym na śluzówkę. Na jedną szklankę takiego napoju powinno się wypić DODATKOWO 4 szklanki wody dla wyrównania odwodnienia....

  • wicia napisał 11 mies. temu

    No ale cola w czasie chemioterapii skutecznie hamuje wymioty.

  • Wasol napisał 11 mies. temu

    Ja myślę, że dyskusja o tym co można jeść a co nie jest taka jak dyskusja o tym co było pierwsze jajko czy kura. Ja przeszedłem 6 cykli chemioterapii i jadłem wszystko piłem kawę, natomiast jestem po przeszczepie szpiku kostnego i tam miałem mega chemioterapię i tam po tej terapii poziom leukocytów dochodzi do przysłowiowego zera. Tam każda najmniejsza bakteria może być zabójcza. Ani kawy, ani nabiałów ani świeżych owoców, co ciekawe można do woli poć Coca Colę light.

  • Profil usunięto napisał 11 mies. temu

    Chemioterapia niszczy układ odpornościowy ,natomiast po pacjent spada z wagi często etc.Jak ma sie odbudować na diecie? Prezesik785 według mnie masz rację.Mąż po operacji -też nowotworu je wszystko ,a przede wszystkim dużo mięs ,ryb tłustych ogólnie ryb,dużo surówek ,je to co Mu sygnalizuje organizm.Lekarz chirurg zalecił bardzo dobre odżywianie ,stosujemy sie i organizm męża bardzo dobrze funkcjonuje.Pozdrawiam wszystkich.:)

  • Chomik52 napisał 8 mies. temu

    To jest kwestia indywidualna dla każdego organizmu, najlepiej pomówić o tym z lekarzem. Wątpię jednak, aby owoce były jakimś poważnym zagrożeniem dla zdrowia.
    http://mik-pol.com.pl/

  • bbb napisał 8 mies. temu

    Jeść jeśli jest ochota i nie ma biegunek.

  • Wasol napisał 8 mies. temu

    Jak widzę, to jest mała wiedza kolegi Chomik52 i bbb na temat spożywania owoców podczas chemioterapii. Organizm po chemii jest bardzo wyjałowiony i nieodporny na najmniejsze infekcje i działanie drobnoustrojów. Co jest bardzo wskazane dla zdrowych ludzi nie zawsze jest dla chorych i najmniejsza bakteria może się okazać zabójcza.A tak się dzieje że owoce bardzo szybko się psują i mogą ale nie muszą zaszkodzić. Dlatego warto dmuchać na zimne.

  • zocha napisał 8 mies. temu

    Ale to co, wszystko sterylne?

  • wiera napisał 8 mies. temu

    Swoja droga to przydałby się poradnik o odżywianiu przed leczeniem w trakcie i po. Adminie pomyśl:))))

  • Wasol napisał 8 mies. temu

    Jestem również za przewodniem o odżywianiu w trakcie chemioterapii jak i po. Krąży dużo opini na temat jedzenia i nie wszystkie są wiarygodne.

  • krolewna napisał 4 mies. temu

    Mój mąż otrzymał przed leczeniem całą rozpiskę o tym co wolno a czego nie wolno jeść, pić.Więcej było tego co nie wolno niż tego co można konsumować :) Były tam nawet takie wskazówki, że należy kupować b.małe ilości np wędliny hermetycznie zamkniętej żeby zjeść na raz , żeby się nie psuło itp. Po pierwszej dawce chemii trzymaliśmy się tego kurczowo , do zwariowania, w miarę kolejnych dawek mąż nie miał problemów żołądkowych więc uznał, że to lekka przesada z tymi wytycznymi.Zaczął bardzo dużo czytać o zdrowym odżywaniu się, o diecie podczas chemii, o żywieniu które wspomaga walkę z nowotworem. Od tamtej pory kierujemy się zasadą, że wolno jeść owoce, warzywa i inne produkty tylko trzeba wybierać te bez konserwantów, barwników sztucznych polepszaczy itp.Owoce, warzywa kupować w sprawdzonych małych warzywniakach, mięso bez konserwantów jak najbardziej naturalne albo wędliny robić samemu np pieczona pierś indyka, soki tylko 100% bez dodatków, naprawdę są firmy i dystrybutorzy zdrowej żywności, tylko trzeba czytać i dowiadywać się .To co jemy ma ogólnie bardzo ważne znaczenie czy się jest chorym czy zdrowym.Choroba męża zmieniła nasze podejście do żywienia, człowiek wcześniej nie miał czasu dumać nad jedzeniem, jadł byle co byle gdzie a to poważny błąd, z tego też biorą się różnorakie świństwa bo dzisiejsze produkty są nafaszerowane chemią. Czasem lepiej dopłacić ale kupić coś naprawdę wartego zjedzenia w końcu chodzi o nasze zdrowie, a podczas leczenia dobre odżywania jest równie istotne jak sama chemioterapia czy radioterapia.

Musisz być zalogowany aby dodawać wypowiedzi. Zaloguj się teraz lub załóż konto.