-
Białe bo nie czarne aniees założył 5 mies. temu
Rak Nosa dorotimw@tlen.pl założył 7 mies. temu
Luika napisał 11 godz. temu na blogu mamczerniaka
aniees napisał 20 godz. temu na blogu Białe bo nie czarne
igorbartosz napisał 3 dni temu na blogu Zrobiliśmy/cie wszystko, żeby zachować uśmiech na twarzy naszego dziecka
igorbartosz napisał 4 dni temu na blogu Zrobiliśmy/cie wszystko, żeby zachować uśmiech na twarzy naszego dziecka
igorbartosz napisał 6 dni temu na blogu Zrobiliśmy/cie wszystko, żeby zachować uśmiech na twarzy naszego dziecka
ellaj napisał 1 tydz. temu na blogu mój ostatni mecz
Dziwna ta choroba...Z pozoru nic człowiekowi nie jest,nie widocznana na zewnątrz,nie przekupna-pieniądze w niczym tu nie pomogą...Tylu bogatych odeszło...Jak z nią walczyć żeby wygrać?Jaką obrać taktykę?Same słowa że wszystko będzie dobrze za długo nie działają.Ta choroba rujnuje przede wszystkim psychikę i tylko człowiek dotknięty nią wie o czym mówię.Długo można okazywać że nic nam nie jest ale jest tyle chwil w ciągu dnia i nocy kiedy nasz umysł o niczym innym nie potrafi myśleć...Najgorsze jest to że nikt nas nie przygotowuje do radzenia sobie z tym problemem.Dla wszystkich to takie trudne.Lekarze,psycholodzy starają się nam pomóc,wszyscy pocieszają-myśl pozytywnie-wygrasz...Staram się z całych sił.
ellaj napisał 1 tydz. temu na blogu mój ostatni mecz
Witam wszystkich,dawno się nie odzywałam ale dzisiaj mnie coś natchnęło...Jestem już pół roku po leczeniu-udało się zaliczyć cały cykl herceptyny bez przeszkód.W zeszłym tygodniu przeszłam badania diagnostyczne...Na szczęście pierwszy set walki za mną z wynikiem 1:0 dla mnie-z piersiami nic się nie dzieje...Nie wiem jeszcze ale być może będę musiała rozegrać drugiego seta z "intruzem"ponieważ na usg brzucha wyszły jakieś małe zmiany w wątrobie.Całe szczęście jestem bardzo ambitną osobą i będę walczyć,nie poddam się tak łatwo.Muszę zrobić TK i wówczas wszystko się okaże...Cały czas jestem dobrej myśli choć przyznam że dało mi to do myślenia.A już zaczynałam zapominać o chorobie...Doła łapię tylko wówczas jak ukazują się na tych blogach smutne wiadomości...Kiedyś jak nam nieszło w grze to trener mówił do nas-gracie jakbyście miały gacie pościągane...Ja mam gacie wysoko założone i ogromną chęć do życia...Trzymajcie kciuki za moją wątrobę,pozdrawiam.
dorotka909035 napisał 1 tydz. temu na blogu NADAL WALCZĘ...
Standardowo byłam na kontroli no i lekarz stwierdził że krew troche za słaba, wiec dostałam skierowanko i do domku... Naszykowałam sie na szpital na drugi dzień ale niestety nie zdążyłam dojechać bo dostałam tak okropnego bólu z prawej strony brzucha że pierwsza była karetka... Myślałam, że już nie wyytrzymam ale prześwietlenie nic nie wykazało... Na krew też nie zostałam bo stwierdzili, że nie jest jeszcze aż tak źle a zresztą nie ma miejsc...Bla bla bla... Gadanie... Chcieli mnie po prostu dać na paliatywny a nie wewnętrzny... Ale ja od razu zaznaczyłam że tam nie pójde bo wykańczam się tam pod każdym względem... No i na przetoczenie krwi idę za kilka dni... A co do tego bólu to przeniósł się na prawą nerkę i ledwo co chodzę... Nie wiem co się dzieje... Masakra... Mama wystraszona ja tak samo... Ehhh... Kochana mama, ile ona musi mieć siły...
igorbartosz napisał 1 tydz. temu na blogu Zrobiliśmy/cie wszystko, żeby zachować uśmiech na twarzy naszego dziecka
Pablo napisał 2 tyg. temu na blogu Rak rdzeniasty tarczycy