policzmysie.pl

Blogi - najnowsze wpisy

1 2 3 4 5 ... 36 37 dalej
  • Takie moje marzenia....

    Luika napisał 11 godz. temu na blogu mamczerniaka

    Ehhhhhhh....
    Od zawsze chciałam zostać "wieśniarą". Już nawet rozpoczęłam ten proces. Mam swoją wieś ale niestety zimą nie mogę się nią cieszyć . A fundusze na dokończenie wsi...... zerowe...

    23-24 marzec 2009 - Dziadek i Babcia

    aniees napisał 20 godz. temu na blogu Białe bo nie czarne


    TERAŹNIEJSZOŚĆ- czyli luty 2012.....upłynęło kilka miesięcy od poprzedniego posta. Dziękuję Wam wszystkim, tym znanym i tym anonimowym, którzy w mailach tak ciepło kierujecie do mnie swoje pytania, troskę. U nas wszystko dobrze, potrzebowałam tych kilku chwil na oddech, na wewnętrzną walkę z pytaniem, które towarzyszy mi od początku pisania bloga- "czy dobrze robię, wstawiając zdjęcia i filmy??". Opis wszystkiego co się wydarzyło byłby sam w sobie już "ciężki" a tu jeszcze zdjęcia i nagrania. Wahałam się i pomimo,że tak wielu ludzi mówiło,że to jest potrzebne, że dla ludzi obcych, którzy szukają wsparcia, tylko ktoś kto przeżył podobne sytuacje i namacalnie może im to "udowodnić", będę źródłem wiary.......pomimo tego , dopiero list od Agnieszki P., która zaistnieje na tym blogu w późniejszym czasie ( nawet o tym nie wiedząc), a której ostatnio potrzeba wsparcia ze względu na chorobę Teściowej, jej list dodał mi znowu skrzydeł do pisania.Oto fragment:
  • ...gastrologia

    igorbartosz napisał 3 dni temu na blogu Zrobiliśmy/cie wszystko, żeby zachować uśmiech na twarzy naszego dziecka

    Dzięki ciotko Maju:):), dzięki kochani za wasze komentarze!!! Chcielibyśmy, aby wszystkie wyniki nie pozostawiały złudzeń, żeby wszystko było zawsze OK. Igorek jest zmęczony częstymi wizytami w szpitalu, kolejnymi badaniami. Zaczyna nam zadawać trudne pytania i wówczas w jego mądrych oczkach pojawiają się łzy... Staramy się nie okazywać przy nim niepokoju, ale trudno ukryć wszystko przed 6,5 letnim dzieckiem. Czasem te emocje odbijają się na naszym zdrowiu. Ostatnio Albert wylądował na SORze, bo miał problemy z sercem.... Jest na L4. Ma unikać stresu. Tylko jak?
    Torbielka u zdrowego dziecka nie wywołałaby może reakcji nerwowej, ale w tym wypadku człowiekowi od razu zapala się czerwone światełko. Choroba Igorka zaczęła się przecież  TYLKO od zapalenia uszka.... Teraz trzeba sprawdzać wszystko. A to oznacza nieustające napięcie.
    Dziś kolejny ból - druga dawka szczepionki WZW. W naszej oświęcimskiej przychodni - u Halinki Kobosko. Dziś także zadzwoniłam do USD - 28 lutego przyjmujemy się na oddział. 29 lutego Igorek będzie miał wykonaną gastrologię - oczywiście w narkozie.
    Kolejnej narkozie.......

    .... cud!!!

    igorbartosz napisał 4 dni temu na blogu Zrobiliśmy/cie wszystko, żeby zachować uśmiech na twarzy naszego dziecka

    Kochani!!!!
    Igorek z "Dzikim" oraz Aki za sceną podczas Dni MiastaPodczas usg nerki, wykonanym wczoraj w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym, okazało się, że lewa nerka Igorka jest zdrowiutka! Nie ma w niej żadnej zmiany. Żadnej torbielki!!!!! Pani doktor Anna Moczulska wraz z drugą panią doktor (w obecności kilkunastu studentów z USA - to norma w tym szpitalu) przez 15 minut badały lewą nerkę Igorka. Z przodu, z boku, z tyłu. Oglądały również zdjęcia tomografu. W opinii pani doktor w nerce nic nie ma (!) i sama nie wie z czego wynikał błędny opis TK.
    Pani doktor przyglądała się również żołądkowi, choć zaznaczyła, że w tym wypadku obraz usg jest niedokładny, ale zmierzyła błonę żołądka, która miała 6 mmm i ten wynik również nie jest niepokojący. Dziś Igorka obejrzała w Krakowie pani gastrolog. Nie ma powodów do obaw, ale musimy zbadać ten ewentualny uchyłek i Igorek będzie miał gastroskopię (w narkozie). Najpierw jednak musimy się ponownie zaszczepić...
  • ...znowu Kraków

    igorbartosz napisał 6 dni temu na blogu Zrobiliśmy/cie wszystko, żeby zachować uśmiech na twarzy naszego dziecka

    W poniedziałek zadzwoniłam do kliniki. Jutro rano mamy stawić się w poradni. Wykonają Igorkowi dodatkowe badania: na pewno usg nerki, jakie jeszcze - okaże się jutro. Mamy też mieć ze sobą skierowanie do poradni gastrologicznej od lekarza pierwszego kontaktu.... Halinka już nam je wypisała. Trzymajcie kcikui kochani. Skoro świt wyruszamy.... Igorek znowu na czczo...

    Rozważania

    ellaj napisał 1 tydz. temu na blogu mój ostatni mecz


    Dziwna ta choroba...Z pozoru nic człowiekowi nie jest,nie widocznana na zewnątrz,nie przekupna-pieniądze w niczym tu nie pomogą...Tylu bogatych odeszło...Jak z nią walczyć żeby wygrać?Jaką obrać taktykę?Same słowa że wszystko będzie dobrze za długo nie działają.Ta choroba rujnuje przede wszystkim psychikę i tylko człowiek dotknięty nią wie o czym mówię.Długo można okazywać że nic nam nie jest ale jest tyle chwil w ciągu dnia i nocy kiedy nasz umysł o niczym innym nie potrafi myśleć...Najgorsze jest to że nikt nas nie przygotowuje do radzenia sobie z tym problemem.Dla wszystkich to takie trudne.Lekarze,psycholodzy starają się nam pomóc,wszyscy pocieszają-myśl pozytywnie-wygrasz...Staram się z całych sił.


  • Gram dalej

    ellaj napisał 1 tydz. temu na blogu mój ostatni mecz


    Witam wszystkich,dawno się nie odzywałam ale dzisiaj mnie coś natchnęło...Jestem już pół roku po leczeniu-udało się zaliczyć cały cykl herceptyny bez przeszkód.W zeszłym tygodniu przeszłam badania diagnostyczne...Na szczęście pierwszy set walki za mną z wynikiem 1:0 dla mnie-z piersiami nic się nie dzieje...Nie wiem jeszcze ale być może będę musiała rozegrać drugiego seta z "intruzem"ponieważ na usg brzucha wyszły jakieś małe zmiany w wątrobie.Całe szczęście jestem bardzo ambitną osobą i będę walczyć,nie poddam się tak łatwo.Muszę zrobić TK i wówczas wszystko się okaże...Cały czas jestem dobrej myśli choć przyznam że dało mi to do myślenia.A już zaczynałam zapominać o chorobie...Doła łapię tylko wówczas jak ukazują się na tych blogach smutne wiadomości...Kiedyś jak nam nieszło w grze to trener mówił do nas-gracie jakbyście miały gacie pościągane...Ja mam gacie wysoko założone i ogromną chęć do życia...Trzymajcie kciuki za moją wątrobę,pozdrawiam.


    Oj bolało...

    dorotka909035 napisał 1 tydz. temu na blogu NADAL WALCZĘ...


    Standardowo byłam na kontroli no i lekarz stwierdził że krew troche za słaba, wiec dostałam skierowanko i do domku... Naszykowałam sie na szpital na drugi dzień ale niestety nie zdążyłam dojechać bo dostałam tak okropnego bólu z prawej strony brzucha że pierwsza była karetka... Myślałam, że już nie wyytrzymam ale prześwietlenie nic nie wykazało... Na krew też nie zostałam bo stwierdzili, że nie jest jeszcze aż tak źle a zresztą nie ma miejsc...Bla bla  bla... Gadanie... Chcieli mnie po prostu dać na paliatywny a nie wewnętrzny... Ale ja od razu zaznaczyłam że tam nie pójde bo wykańczam się tam pod każdym względem... No i na przetoczenie krwi idę za kilka dni... A co do tego bólu to przeniósł się na prawą nerkę i ledwo co chodzę... Nie wiem  co się dzieje... Masakra... Mama wystraszona ja tak samo... Ehhh... Kochana mama, ile ona musi mieć siły...


  • ...zmartwienie

    igorbartosz napisał 1 tydz. temu na blogu Zrobiliśmy/cie wszystko, żeby zachować uśmiech na twarzy naszego dziecka

    Wynik badania klatki piersiowej Igorka jest dobry. W badaniu TK brzuszka okazało się natomiast, że w lewej nerce widoczna jest mała torbiel. Lekarze uspokajają nas, że to nic onkologicznego i żeby się nie martwić, bo równie dobrze w kolejnym badaniu może jej już nie być. Niemniej jednak zbladłam słuchając przez telefon odczytywany przez panią doktor wynik. Nie za dobrze wypadł w badaniu również żołądek: "Poszerzony roszczeniowo żołądek. Pogrubiona do 9 mm ściana na poziomie odźwierników w sąsiedztwie, którego widoczna jest także kolekcja powietrza mogąca odpowiadać uchyłkowi". Zadzwoniłam do poradni i poprosiłam  doktor prowadzącą o zapoznanie się z tym wynikiem i informację, czy Igorkowi wykonane zostaną dodatkowe badania. Albert napisał do pani profesor Walentyny Balwierz z prośbą o opinię na temat tego wyniku. Lekarze na oddziale, i wszyscy nasi znajomi parający się zawodowo medycyną uspokajają nas, ale odczuwamy lekki niepokój. Mamy dzwonić w poniedziałek do szpitala. Może wcześniej będzie opinia pani profesor.

    ...

    Brak tytułu

    Pablo napisał 2 tyg. temu na blogu Rak rdzeniasty tarczycy

    Witam serdecznie w Nowym Roku!Zgodnie z planami z tamtego roku, miałem kilka dni temu kontrolę w IO w Gliwicach, a w lutym będzie TK jamy brzusznej. Jest bez zmian, czyli po mojemu OK.
1 2 3 4 5 ... 36 37 dalej